groźba

wszem i wobec oznajmiam, że, w obliczu zbolałego psiego jestestwa i smutnych borderzych oczu, jak również chodzenia na trzech łapach, jesli tylko natknę się na jakiejkolwiek maści palanta, który przy mnie rozbije szkło w miejscu publicznym to pozbawię zycia własnymi rencyma!

szlag człowieka trafia, jak w śliczny słoneczny dzień, robi sobie trening z psami w parku, a później widzi jednego z nich, z kapiącą krwią z łapy… ‚a miało być tak pięknie’ srututututu. skończyło się na 5 szwach, wielkim psim nieszczęściu i jeszcze większej mojej frustracji.

żałuję zawodów poznańskich, żałuję dogdivingu, żałuję, że proszącym o bieganie, czarnym ślepiom musze odmawiać w zasadzie wszytskiego, ale mylę, ba, wiem, że żałować nie będę półmózgów. mam wielką nadzieję, że ludzie odnajdujący wątpliwy fun w rozpieprzaniu szkła wszedzie tam, gdzie mogą sobie nim zrobić krzywdę inni – zwierzęta i ludzie, sami pewnego dnia odnajdą w najczulszym swym miejscu szklanego tulipana…

Reklamy

About agnieszkazq


3 responses to “groźba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: