adhd…?

mówi się, że bordery to chodzące adhd.
w sensie, że takie aktywne i potrzebujące pracy. non stop najlepiej.

i tak patrzę na te moje burki, które leżą po kątach, bez względu na to, czy coś robiliśmy 2 godziny temu czy 5 dni temu i nie wiem, podróby jakieś?
jeśli mamy ‚aktywny’ dzień zawsze stają na wysokości zadania. sesja smaczkowa – proszę bardzo! idziemy na frisbee? nie ma problemu! będziemy skakać? jupi! ale żeby miały roznosić dom, skakać po ścianach czy coś niszczyć tylko dlatego, że uznają, że już dawno czegoś nie robiły? co to, to nie… oczywiście, w momentach gdy mam więcej pracy tudzież jestem chora, Qsławowi zdarza się wyszukać samotną skarpetkę i stać nade mną z durnym wyrazem pyska, Zelówce z kolei odbija i po poklepaniu jej dostaje głupawki, warczy i zachęca do zabawy, a Zamsz przy tym wszystkim durnie podskakuje, ale pozbawione zainteresowania z mojej strony zwijają się w kłębek i idą w kimę.

nie rozumiem ludzi, który jarają się tym, jaki to ich pies nie jest ‚sportowy’ bo nie daje im żyć, jeśli w ciągu dnia czegoś nie ‚porobi’. nie rozumiem tych, którzy mówią ‚muszę iść z nim na frizbi przynajmniej 2 razy dziennie bo inaczej mi chatę rozniesie!’. strasznie współczuję, bo każdemu zdarza się mieć gorszy dzień, więcej zajęć czy zwyczajny brak chęci. smutnym jest traktowanie ‚robienia czegoś z psem’ jako obowiązku, a nie obustronnej przyjemności. jeszcze smutniejszym musi być życie psa, który nie potrafi sobie poradzić z samym sobą, gdy ma w 100% naładowane baterie mózgowo-łapkowe.

ahh, zapomniałabym… ja się przecież nie znam! w końcu mam plastiki! ups, przepraszam, kartony… wybacz mi właścicielu ultra-profesjonalnego sport-doga tudzież tru-łorkinga ten nietaktowny wyskok.

Advertisements

About agnieszkazq


4 responses to “adhd…?

  • Zołczak

    Eeeee to ja znowu słyszałam że tru-łorkingi włączają się TYLKO podczas pracy a plastiki nakręcają się i spalają wszystkim i nie umieją odpoczywać. Widać mamy innych informatorów :D

  • agnieszkazq

    bo Twoi to jest drugi stopień wtajemniczenia :P

  • M & H & Z & E & J

    „plastiki-showy czy jak zwą tak zwą futrzaste bestie” czyli te nie tru-łorkingi potwierdzam, że mają wyłączniki!! Mają też włączniki kiedy trzeba :D, a np. borderholi ma jeszcze funkcje mruczenia i wydawania różnych dźwięków :P

  • Fafq

    Eeej, moje obydwa bordy, zarówno Panienka z okienka, jak i tru-working nie urodziły się z wyłącznikiem. Musiało minąć trochę czasu, zanim nauczyły się chrapać rozkraczone na kanapie zamiast czekać w gotowości na błysk w moim oku. Tru-working jeszcze radzi sobie nieco gorzej, ale to kwestia czasu. Jak wychowasz, tak masz, c’nie?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: