kambek!

wtopa na całego, 4 miesiące temu dodałam ostatnią notke.
pewnie jeszcze dłuższy czas nie uległoby to zmianie, bo ostatnio wolę wolne chwile poświęcić psom czy własnym przyjemnościom…;) ale poczułam się zmotywowana przez Paulę, która ostatnio pisała u siebie o 4tej rocznicy prowadzenia bloga.

swojego pierwszego bloga, na domenie ownloga, założyłam w październiku 2007 roku, kiedy pojawił sie u mnie Q. czytałam wcześniej blog opisujący wychowywanie i dorastanie pewnego szczeniaka i pomyslałam, że w gruncie rzeczy fajnie by było samemu móc wrócić za kilka lat do takich spisanych wspomnień.
z ciągłością wpisów nigdy nie było u mnie dobrze, bo wbrew pozorom stworzenie notki wiąże się ze sporą ilościa czasu, a tego szkoda mi było ostatnio najzwyczajniej. 4 miesiące to jednak dość długa przerwa i czuję, że jesli teraz nie kopnę się w tyłek, to pozostanie tu tylko kurz, a więc do dzieła!

rachunek sumienia wykonany więc śpieszę donieść, że u nas w zasadzie po staremu :)
Q piękny jak zawsze. mądry.. jak czasem :P od wrzesnia intensywnie pakuje i rozwija najrózniejsze, niezwiązane bezpośrednio z frizbi skille. w wolnych chwilach szpanuje klata na dzielni.

Naiek nie da się ukryć, że urósł. ze smiesznego mini pląsacza stał się zacnym, rudym młodzieńcem. cieszę się niesamowicie, że w coraz większej ilosci sytuacji moge go traktować jak dorosłego psa, bo szczeniaczki, owszem, są słodkie, ale tylko na zdjęciach… ;)

Zelówka przygotowuje się do swoich 12stych urodzin i jak na starszą panią przystało większośc dnia przesypia w łóżeczku. kilka dni temu została nakryta na leżeniu blisko Naia co jest ewenementem na skalę światową. poza tym bez zmian, linieje jak zawsze, żebrze jak zawsze, jest głodna..ZAWSZE :)

Cukier ciagle żyje w swoim autystycznym świecie, bardziej lub mniej zamykając przy tym mordke. na dłuższych spacerach ostatnio dzielnie pokazuje, ze mimo dyszki na karku pamięta do czego służą łapki. nie moge jej tez nie pochwalić za frizbową działaność! być może transy filozoficzne, w które wpada nieustannie pomogły jej dojśc do wniosku, że dyski się jednak łapie i gdy wychodzi razem Z na frizbi-seszyn jest mistrzem wymiataczem!

Zamsz jest Zamszem i tak juz chyba pozostanie…;)

troszkę odwykłam, ale mam nadzieję, że następnym razem będzie już z górki :)

Reklamy

About agnieszkazq


2 responses to “kambek!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: