pierwszy wspólny rok z księciem hejtu :)

dokładnie rok temu, 15 maja, wsiadałam po pracy w pociąg do Poznania, który rozpoczynał nowy etap w moim życiu.

pełna obaw i nadziei jechałam po rudą, klopsowatą kulkę, która miała być spełnieniem marzeń.

był zupełnie inny, niż moje wyobrażenia o przyszłym psie, jednak coś jest w miłości od pierwszego wejrzenia i teraz jest mój, NAI-MOJSZY, i kocham go bardzo mocno :)

po kudłatym pulpecie ślad zniknął, została piękna, mądra i szalona ruda gazela. mój Naieczek, paniuni Titutek.
czemu Titutek? Paula wołała na małe WłóczoArsiory „titititi” (wszystkich, którzy znają dziki pisk gumiszi proszę o wizualizację :D ) i pląsały wtedy do niej radośnie. było więc „tititi Naio!”, „tititi!”, „tito”, „titut”, „tituszek” ;)

dziś, po upłynięciu 365 dni, ponownie ruszamy w podróż, by rozpocząć nowy etap. ponownie o godzinie 19stej pomyślę sobie ‚czas start’ i tak samo jak wtedy będę… cholera, jestem! pełna obaw i nadziei. myślę sobie jednak, że będzie dobrze. będzie, bo musi – nie ma innego wyjścia. rudym gazelom sie nie odmawia!

Reklamy

About agnieszkazq


2 responses to “pierwszy wspólny rok z księciem hejtu :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: